Kilka słów o zrozumienu i koncentracji


‪#‎RozmowyzEwą‬ to rozważania, jakie prowadzimy z moją przyjaciółką od wielu lat.
Dziś podzielę się z wami kawałkiem rozmowy o zrozumieniu i koncentracji.

Ewa zapytała mnie, co sądzę o tym, że czasem na pewnych przekazywanych lub czytanych treściach, nie możemy się skoncentrować, nagle myśli nam uciekają w inną stronę, wydaje się nam, że to, co czytamy jest jakieś niezrozumiałe dla nas a my jesteśmy jacyś otępiali i mamy trudność w zrozumieniu treści?
Czy to sprawa koncentracji?

Zauważyłam u siebie też czasem tego typu reakcję na pewne książki, rozmowy, czasem na przekazy w filmach, które ogladam.
Niby wszystko jest jasne, a jednak nie trafia, czuję ciężar i brak koncentracji a czasem niechęć.
Jest też oczywiście w dużej mierze tak, że niektóre treści wchodzą we mnie jak po maśle i mam nawet nagłe olśnienia i radosne pomysły i poprawia mi się niesamowicie nastrój.

  •  Sądzę, że z treściami w książkach jest jak z ludźmi, którzy do nas coś mówią. Dana treść po prostu do nas nie pasuje, nie rezonuje z nami na dany czas.
    Może jutro będzie nam odpowiadała?
    Treści są przecież przekazywane przez ludzi, ksiązki mają swoją energię, przenoszą cudze intencje, cudze prawdy i przekazy.
    Nasz nastrój, nasze ciało, dają nam znać, czy coś jest z nami kompatybilne.
    Gdy ksiązka nie da się czytać w jakimś momencie – odkładam ją na potem.
    Niektóre z książek czekały u mnie 10 lat na swoją kolej.
    Z niektórymi ksiązkami, które mam – nie rozmawiałam wcale. Mimo ich niewątpliwie ważnych nauk, przekazów czy wartości.
  •  Czasem jest też inny powód braku zrozumienia, skupienia, czy koncentracji – czujemy opór w związku z tym, że nie chcemy się czymś ważnym zająć, czymś, co nam się kojarzy z czytanym tekstem. Może to być niemiłe skojarzenie, które wywołuje emocję dla nas niekorzystną i wtedy warto przyjrzeć się jej, a czasem jest to opór przed zmianą, która kojarzy się z wykonaniem pracy nad sobą – a to też nie zawsze jest dla nas miłe.
  •  Oczywiście czasem jest to też brak koncetracji związany z tym, że nie umiemy się skoncentrować, gdyż mamy za dużo spraw porozpoczynanych lub latających nam naokoło głowy, które tak naprawdę zajmują nam myśli.

Tak sobie myślę, że to nie wszystkie powody. Temat jest ciekawy i jeśli masz swoje odpowiedzi, to oczywiście zapraszam do komentowania.

Temat tym bardziej ciekawy, że często siebie lub innych obwiniamy o „tępotę” brak zdolności iinne tego typu sprawy, co w naszym rozwoju oraz w naszym poczuciu własnej wartości, wcale nam nie pomaga.

Pozdrawiam
Małgosia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *