BLOG Przełomowe Rozmowy ze Sobą i własnym doświadczeniem

Historia Muzyki i Miłości

Dziś historia o Muzyku, który prawie nie stracił swojego życia, zdrowia i rodziny, oddając się swojej pasji i … fatalnym schematom.

Poznałam Go parę lat temu, gdy zaczęło mu się sypać w pracy (uczył muzyki w szkole), w rodzinie i w zdrowiu

Super mężczyzna, około 40 -tki, Muzyk w zespole i kompozytor. Sukcesy w wychowaniu nowego pokolenia muzycznego też miał na koncie

A jednak, coś było nie tak? Co?

Okazało się, że od swojego 15 roku życia pije alkohol.
Najpierw małe ilości w szkole, potem coraz więcej i więcej i nie zorientował się wcześniej, że to nałóg. Absolutnie nie uważał, że się uzależnił.

To było normalne w jego otoczeniu.
BO PRZECIEŻ WSZYSCY MUZYCY PIJĄ powtarzał ciągle rodzicom, żonie, dzieciom.

Muzyczne klimaty porwały go do tego stopnia, że kompletnie nie zobaczył, że dawno już w nich nie ma muzyki, jako takiej, a miejsce jej zastąpił alkohol.

Minęło ponad 25 lat i dopiero, gdy żona się wyprowadziła, dzieci go znienawidziły, prawie stracił pracę i zdrowie – zatrzymał się i zobaczył, że jest sam.
Nadal nie widział problemu w uzależnieniu.
Nie znał innego życia, nie wiedział, że można inaczej.

Zaczął się tego uczyć. Krok po kroku.
Okazało się, że dopiero, gdy stracił to, co kochał oprócz muzyki, mógł zacząć Nowe Życie ❤

#PrzełomoweHistorie